﻿1
00:00:03,860 --> 00:00:07,540
Samosioły to ludzie, którzy nigdy nie
pogodzili się z przymusową ewakuacją

2
00:00:07,557 --> 00:00:10,660
zarządzoną po katastrofie w
Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej.

3
00:00:10,760 --> 00:00:14,140
Pomimo zakazów, wrócili do swych
domów na terenie Strefy Zamkniętej.

4
00:00:14,200 --> 00:00:18,000
Według danych rządowych jest ich około 150.

5
00:00:18,080 --> 00:00:23,020
W rzeczywistości do dziś
żyje nie więcej niż 50.

6
00:00:50,800 --> 00:00:56,400
26 kwietnia 1986 roku...

7
00:00:56,680 --> 00:00:58,140
Czarnobyl

8
00:00:58,640 --> 00:01:05,380
W tym miejscu wydarzyła się największa
katastrofa w historii energetyki jądrowej.

9
00:01:05,560 --> 00:01:09,766
W wyniku nieudanego testu
bezpieczeństwa doszło do eksplozji

10
00:01:09,791 --> 00:01:13,444
czwartego reaktora Czarnobylskiej
Elektrowni Jądrowej

11
00:01:14,000 --> 00:01:19,540
i rozprzestrzenienia substancji promieniotwórczych
na niespotykaną wcześniej skalę.

12
00:01:19,880 --> 00:01:26,660
Bezpośredniemu skażeniu uległ teren na
którym mieszkało około 145 tysięcy ludzi.

13
00:01:26,860 --> 00:01:30,680
Wydarzenie zostaje zapisane
w pamięci całego świata

14
00:01:30,680 --> 00:01:35,760
jednak największy wpływ ma na
mieszkańców okolicznych miejscowości.

15
00:01:36,020 --> 00:01:39,540
Większość z nich nie
rozumiała wagi tych wydarzeń

16
00:01:39,540 --> 00:01:46,100
aż do momentu ogłoszenia bezwzględnej
ewakuacji miasta Prypeć i okolicznych wiosek

17
00:01:46,140 --> 00:01:50,360
którą rozpoczęto dopiero
półtorej doby po awarii.

18
00:01:50,480 --> 00:01:54,480
Tak powstała Czarnobylska Strefa Zamknięta.

19
00:01:54,580 --> 00:01:59,440
Teren o powierzchni 2600
kilometrów kwadratowych...

20
00:01:59,520 --> 00:02:02,460
Skażony, otoczony drutem kolczastym.

21
00:02:02,640 --> 00:02:04,640
Zakazany.

22
00:02:04,760 --> 00:02:07,760
Mimo to, niektórzy postanowili wrócić

23
00:02:07,880 --> 00:02:13,360
Szli przez lasy i bagna, żeby znów
zamieszkać w swych rodzinnych chatach

24
00:02:13,520 --> 00:02:19,160
Byli tak przywiązani do tej ziemi,
że woleli żyć w opuszczonych wioskach

25
00:02:19,180 --> 00:02:21,240
niż gdziekolwiek indziej

26
00:02:21,440 --> 00:02:27,300
"Tu się urodziłam i tu umrę" - powtarzają

27
00:02:27,420 --> 00:02:31,920
Zmagając się z problemami
podeszłego wieku i samotnością.

28
00:02:32,020 --> 00:02:39,160
Dlatego każdej zimy, regularnie od 5
lat, grupa Polaków z Napromieniowani.pl

29
00:02:39,180 --> 00:02:44,000
przyjeżdża do czarnobylskich
babuszek tylko po to, żeby im pomóc

30
00:02:44,000 --> 00:02:48,480
przywożąc żywność, ciepłe
rzeczy, rąbiąc drewno na opał

31
00:02:48,480 --> 00:02:52,520
czy po prostu poświęcając swój czas.
Tak ważny...

32
00:02:53,060 --> 00:02:55,360
W opuszczonym świecie.

33
00:02:55,720 --> 00:03:00,520
Trzy dekady temu samosiołów
było około 3 tysięcy.

34
00:03:00,620 --> 00:03:03,740
Do dziś żyje tylko kilkudziesięciu

35
00:03:03,740 --> 00:03:07,800
lecz każdego roku jest ich coraz mniej.

36
00:03:09,220 --> 00:03:14,960
Są to Ostatni ludzie Czarnobyla.

37
00:03:31,100 --> 00:03:34,140
Produkcja: XBestCinema

38
00:03:39,720 --> 00:03:42,620
Reżyseria/zdjęcia: Amadeusz Kocan

39
00:03:47,940 --> 00:03:51,120
Narrator: Tomasz Knapik

40
00:03:58,040 --> 00:04:01,040
Udźwiękowienie: Amadeusz Kocan

41
00:04:05,940 --> 00:04:08,900
Muzyka: Alan Bucki

42
00:04:13,980 --> 00:04:17,040
Efekty komputerowe: Bartosz Wabno

43
00:04:22,380 --> 00:04:25,500
Montaż/koloryzacja: Amadeusz Kocan

44
00:04:29,620 --> 00:04:32,640
Dodatkowe efekty
komputerowe: Robert Sawicki

45
00:04:36,480 --> 00:04:39,420
Producent: Krystian Machnik

46
00:04:44,980 --> 00:04:48,040
Grafika: Kinga Klakla

47
00:04:52,680 --> 00:04:55,600
Fotorelacja: Maciej Bogaczyk

48
00:05:00,020 --> 00:05:02,920
Tłumaczenie: Marek Baryshevskyi

49
00:05:08,220 --> 00:05:11,840
Organizacja akcji
pomocowej: Krystian Machnik

50
00:05:55,940 --> 00:05:57,460
- Dzień dobry!
- Dzień dobry...

51
00:05:57,620 --> 00:06:00,920
Pamięta nas Pani?
W zeszłym roku do Pani przyjechaliśmy...

52
00:06:00,960 --> 00:06:04,760
Tak, tak... Oj, dziękuję...
Dobry Boże... Niech Wam Bóg dopomoże

53
00:06:04,800 --> 00:06:06,640
- Poznaję Ciebie!
- Tak?

54
00:06:08,560 --> 00:06:10,560
- Oj, moi piękni!

55
00:06:10,640 --> 00:06:14,340
Tak, nowy, bo pamiętam, że pani ma
taki taśmą posklejany, poskręcany...

56
00:06:17,840 --> 00:06:19,760
Może pani spróbuje

57
00:06:20,060 --> 00:06:22,160
Tylko mokry troszkę od deszczu

58
00:06:22,280 --> 00:06:25,500
- O, jaki fajny...
- I leciutki...

59
00:06:25,500 --> 00:06:26,780
- O tak! Oj, dziękuję....

60
00:06:26,780 --> 00:06:28,860
Pamięta Pani nasze zeszłoroczne zdjęcie?

61
00:06:28,860 --> 00:06:30,940
Włączmy światło!

62
00:06:31,680 --> 00:06:33,180
Światło u Pani nie działa?

63
00:06:33,180 --> 00:06:34,800
Nie mam tu światła.

64
00:06:34,840 --> 00:06:37,980
- Żarówkę przyniesiemy pani i wymienimy
- Prądu nie ma w ogóle

65
00:06:38,040 --> 00:06:39,680
Popaliło się

66
00:06:39,740 --> 00:06:41,120
Burza była

67
00:06:41,120 --> 00:06:42,820
Nie, niesprawne jest

68
00:06:44,640 --> 00:06:47,640
A, tu jest problem z elektryką. Tutaj...

69
00:06:47,700 --> 00:06:49,940
- Możemy zobaczyć potem...
- Piękny obrazek!

70
00:06:50,020 --> 00:06:55,620
- O, tutaj mamy mydło,
płyn do mycia naczyń...

71
00:06:56,340 --> 00:06:58,060
I trochę chleba dla Pani mamy

72
00:06:58,340 --> 00:07:01,240
O, jakie piękne... Otworzycie i najecie się

73
00:07:01,320 --> 00:07:03,650
Pani powiedziała,
żebyśmy otworzyli dla nas...

74
00:07:03,675 --> 00:07:06,724
Nie, nie, nie, to jest dla pani.
My pani nie będziemy jeść...

75
00:07:06,800 --> 00:07:07,880
My jedliśmy już

76
00:07:07,960 --> 00:07:09,120
- A tu coś dla kota

77
00:07:09,120 --> 00:07:11,573
- Ryba i tu jest dużo
kiełbasy i produktów, które

78
00:07:11,598 --> 00:07:14,144
trzeba wsadzić do lodówki
Kiełbasa dla Pani smaczna

79
00:07:14,200 --> 00:07:18,740
Oj, moi piękni... O mój Boże...

80
00:07:18,900 --> 00:07:20,300
Makaron też jest

81
00:07:22,260 --> 00:07:24,580
I tutaj dużo...
do zamrażarki to musimy dać...

82
00:07:25,020 --> 00:07:28,420
A to trzeba od razu do zamrażarki włożyć

83
00:07:29,100 --> 00:07:33,600
Naleśniki i pierogi z mięsem

84
00:07:35,260 --> 00:07:37,740
Żeby Pani nie zapomniała, to tak będzie

85
00:07:37,740 --> 00:07:39,700
Raz i można tak włączyć

86
00:07:39,880 --> 00:07:42,120
I jeszcze raz. Taki duży przycisk

87
00:07:42,120 --> 00:07:43,680
- Aa... widzę, widzę, widzę...

88
00:07:45,380 --> 00:07:47,380
(śmiech) pięknie!

89
00:07:48,760 --> 00:07:50,880
Nakryjemy Pani tu stół...

90
00:07:51,100 --> 00:07:52,580
Jaka ładna!

91
00:07:53,500 --> 00:07:55,720
- A ma być tak czy na pół mamy złożyć?

92
00:07:55,960 --> 00:07:57,620
- A niechaj tak będzie...

93
00:07:58,300 --> 00:08:03,820
Czy może go tu trochę...
a nie, dobry jest. Ładnie zasłaliście...

94
00:08:07,580 --> 00:08:09,260
Działa

95
00:08:09,620 --> 00:08:12,640
- Tak budowali...

96
00:08:13,220 --> 00:08:15,220
- A no, może już włączyli prąd...

97
00:08:18,500 --> 00:08:20,600
Tutaj jest problem, bo to jest łączone...

98
00:08:20,600 --> 00:08:23,600
by trzeba odłączyć główne
zasilanie i zobaczyć w te kable.

99
00:08:23,600 --> 00:08:27,680
Podejrzewam, że one od ruszania
tą lampką się już rozeszły.

100
00:08:27,820 --> 00:08:29,820
Ostrożnie, bo cię porazi!

101
00:08:32,740 --> 00:08:36,180
Pani powiedziała, że nie ma pani
zegara, a tamten się popsuł, więc...

102
00:08:36,180 --> 00:08:38,040
- Mówiła Pani, ze nie ma pani zegara

103
00:08:38,040 --> 00:08:39,780
- Zegarka...

104
00:08:39,780 --> 00:08:41,200
- No to teraz Pani kupiliśmy

105
00:08:41,220 --> 00:08:42,420
- O, Boże...

106
00:08:42,780 --> 00:08:45,620
- A on ma zawieszkę czy jak się go...

107
00:08:45,680 --> 00:08:48,060
- My powiesimy
- Niech tylko pani powie gdzie

108
00:08:48,140 --> 00:08:50,340
- Niech Pani powie
gdzie, to my go powiesimy

109
00:08:50,340 --> 00:08:51,720
- O, to tutaj można...

110
00:08:53,880 --> 00:08:55,880
O, tu jest dobrze

111
00:08:56,480 --> 00:08:59,060
- Jest dla Pani czytelny?
- Jest dobrze

112
00:09:01,180 --> 00:09:04,600
- Zobacz, jak dyga - Da się jeszcze trochę?
- No lekko...

113
00:09:04,600 --> 00:09:06,280
- Ale ja Wam za to zapłacę

114
00:09:06,300 --> 00:09:07,798
Pani powiedziała, że zapłaci

115
00:09:07,823 --> 00:09:09,904
Nie, nie ma mowy.
To jest prezent dla pani

116
00:09:09,940 --> 00:09:11,940
- To jest prezent. Dla Pani.

117
00:09:12,620 --> 00:09:14,620
- Troszkę wyżej poproszę

118
00:09:15,280 --> 00:09:16,300
- Troszkę

119
00:09:20,080 --> 00:09:21,420
Dobrze...

120
00:09:21,420 --> 00:09:22,480
O, tak jest dobrze...

121
00:09:22,720 --> 00:09:25,040
- Jest w porządku, tak?
- Tak! W porządku!

122
00:09:25,160 --> 00:09:26,960
Można jeszcze wyżej jeśli pani chce

123
00:09:27,020 --> 00:09:30,640
- Jeśli trzeba to można go jeszcze wyżej...
- Nie, niech tak zostanie...

124
00:09:32,660 --> 00:09:36,560
- Mnie by się kurtka przydała...

125
00:09:36,560 --> 00:09:38,400
... taka z guzikami

126
00:09:39,700 --> 00:09:43,593
Ja bym już sobie kupiła... Bo tak
przeżywam cały czas, że jej nie mam...

127
00:09:43,618 --> 00:09:47,244
Ale my nigdzie nie jeździmy i nikt
nic nie przywoził... (sprzedawać)

128
00:09:48,680 --> 00:09:52,160
- Ta jest trochę większa...
Ta jest dobra...

129
00:09:52,200 --> 00:09:53,900
A tu można podwinąć rękawy

130
00:09:54,600 --> 00:09:56,740
- O... ta jest dobra!
- Tak, ta jest dobra

131
00:09:56,840 --> 00:09:58,460
Jak szyta na Panią

132
00:09:58,600 --> 00:10:00,500
- Oj... to płaszcz jest nawet...

133
00:10:00,520 --> 00:10:03,080
Wody może... wiadro, dwa. I drewna...

134
00:10:03,080 --> 00:10:05,220
Dobra, to przyniesiemy to i...

135
00:10:08,020 --> 00:10:10,020
Przyniesiemy

136
00:10:11,180 --> 00:10:13,180
- Oj, biedni...

137
00:10:13,240 --> 00:10:14,940
Bez problemu

138
00:11:20,680 --> 00:11:26,040
- Wysiedlili nas w 1986,
a w 1987 już wróciłam... Rok tam byliśmy

139
00:11:26,460 --> 00:11:30,100
- A kiedy po wysiedleniu Pani
zrozumiała, że tu nie można wrócić...?

140
00:11:31,340 --> 00:11:33,740
- No... od razu to rozumieliśmy

141
00:11:33,740 --> 00:11:36,840
Potem to już nikt tutaj nie został

142
00:11:37,100 --> 00:11:40,800
A potem pojechaliśmy...
Potem farmę tu rozkradli....

143
00:11:41,240 --> 00:11:45,780
Tu na farmie pracowałam przez 10 lat.
Przy świniach.

144
00:11:46,060 --> 00:11:52,180
A dziewczyny... To znaczy tu były Hania...
i Tania... i Sonia Bezwiercha

145
00:11:52,660 --> 00:11:56,860
Pracowały ze mną razem... I było dobrze...

146
00:11:56,880 --> 00:12:01,180
50 osób z początku tu żyło...
A teraz zostało nas tu 15

147
00:12:01,400 --> 00:12:03,320
Baba Hańka tam... Marusia tam

148
00:12:03,360 --> 00:12:09,340
Wszyscy rozproszeni.
Nie ma tak blisko, żeby do kogoś wyjść...

149
00:12:09,340 --> 00:12:12,960
Tutaj niektórych domów
wokół to nawet nie otwierali

150
00:12:13,060 --> 00:12:16,980
A mi tak już źle było...

151
00:12:17,180 --> 00:12:20,820
I jeszcze umrę, nikt nie przyjdzie i
ześmierdnę w tej chacie... (śmiech)

152
00:12:21,280 --> 00:12:24,480
- A co się stało z Pani nogą?

153
00:12:24,920 --> 00:12:28,880
- Jak to powiedzieć...
Tak do końca to nie wiem...

154
00:12:28,900 --> 00:12:33,820
Była pierwsza operacja...
Leżałam w czarnobylskim szpitalu

155
00:12:34,200 --> 00:12:42,080
Badali mnie, zrobili rentgen i
stwierdzili, że trzeba operować

156
00:12:45,000 --> 00:12:49,880
Nie wiem... Jak pracowałam przy świniach.
Jednego razu burza

157
00:12:49,905 --> 00:12:54,224
przyszła, świnie były na
dworze, a ja otworzyłam drzwi

158
00:12:54,560 --> 00:12:58,300
Świnie zaczęły biec,
a jeden knur mnie uderzył...

159
00:12:58,300 --> 00:12:59,440
O tutaj

160
00:12:59,440 --> 00:13:02,386
Cholernik jeden...
Chłopcy pracujący tam przyszli,

161
00:13:02,411 --> 00:13:05,100
zwinęli mnie i zabrali
do szpitala w Czarnobylu

162
00:13:05,100 --> 00:13:08,440
No i zapewne od tego czasu
coś mi się tam uszkodziło

163
00:13:09,540 --> 00:13:13,520
Też ze stawem mam tu problem...
O, podnieść nogi nie dam rady

164
00:13:13,840 --> 00:13:17,480
Prawą jakoś podniosę, a tej nie dam rady

165
00:13:17,740 --> 00:13:20,520
Bo w tej nastąpił proces degeneracji

166
00:13:20,580 --> 00:13:23,780
Jak kostkę sobie uszkodziłam, to
tak, że trzy razy jest związana

167
00:13:23,820 --> 00:13:27,100
- Jak spędza Pani dzień?
Od rana do wieczora?

168
00:13:27,320 --> 00:13:28,940
- Oj, synek...

169
00:13:29,820 --> 00:13:35,220
Wcześniej to poprałam... Wróciłam ze
szpitala, to czyściłam wszystko...

170
00:13:35,520 --> 00:13:41,340
Jak padało to wystawiałam wiadra,
żeby trochę wody do nich ponalewało

171
00:13:41,340 --> 00:13:44,000
Bo tu nie ma nawet kto wody przynosić...

172
00:13:44,220 --> 00:13:49,220
No... czasami kuzynka przynosi.
Ona tak przychodzi do mnie co któryś dzień

173
00:13:49,220 --> 00:13:51,220
A teraz to już jej od 2 dni nie było...

174
00:13:51,220 --> 00:13:52,980
Może jutro przyjdzie tu na trochę

175
00:13:53,080 --> 00:13:56,300
Robić... no to niczego nie robię.
Z resztą co tu jest do roboty?

176
00:13:56,360 --> 00:13:57,520
Krowy nie mam

177
00:13:57,520 --> 00:14:01,740
Koty i wrony mam do towarzystwa (śmiech)

178
00:14:03,360 --> 00:14:06,340
- Chciałaby Pani,
żeby częściej do Pani przyjeżdżali ludzie?

179
00:14:06,340 --> 00:14:08,490
- Oj, jak ja bym chciała...
Żeby mi chociaż

180
00:14:08,515 --> 00:14:10,764
chlebka przywieźli,
żeby ktoś przyjeżdżał...

181
00:14:12,020 --> 00:14:13,680
- Jak często?
- Często...

182
00:14:13,820 --> 00:14:17,260
A już tak przeżywałam, że nikt do
mnie tu nie przyjeżdża... (śmiech)

183
00:14:19,780 --> 00:14:23,000
A jak już przyjadą,
to wszyscy się tu cieszymy

184
00:14:23,480 --> 00:14:25,280
że przyjechali...

185
00:14:25,420 --> 00:14:27,080
A teraz to już ciężko nam tu żyć

186
00:14:27,080 --> 00:14:32,800
Jedzenia mi zostało tak na miesiąc...
dobrze, że chociaż sklep obwoźny jeździ

187
00:14:33,260 --> 00:14:38,340
(Chleb) raz na dwa tygodnie (przyjeżdża),
on się przecież szybko psuje

188
00:14:38,620 --> 00:14:43,080
Także się cieszę, że jest jedzenie...
chleba tu nie było u nas

189
00:14:43,440 --> 00:14:48,560
Oj, Boże... to już 7 lat mija
odkąd nie chodziłam do sklepu

190
00:14:48,620 --> 00:14:51,720
Zostawili mnie tutaj...

191
00:14:51,760 --> 00:14:54,620
Nie ma nikogo, dzieci nie ma...

192
00:14:54,860 --> 00:14:59,240
Będę Wam dziękować...
i życzyć zdrowia na długie lata

193
00:14:59,480 --> 00:15:01,460
Żebyście do mnie jeszcze przyjechali

194
00:15:01,460 --> 00:15:05,060
Niech Wam Pan Bóg pomaga (łzy)

195
00:15:11,420 --> 00:15:12,704
Dziękujemy! Do widzenia!

196
00:15:12,729 --> 00:15:15,724
Wszystkiego dobrego! Z Bogiem!
Z Bogiem, dzieci...

197
00:15:30,960 --> 00:15:32,960
- Dzień dobry!
- Dzień dobry...

198
00:15:37,220 --> 00:15:41,566
Przywieźliśmy latarkę...
Mniejszą i większą...

199
00:15:41,591 --> 00:15:43,624
Oj, dziękuję Wam!

200
00:15:44,140 --> 00:15:48,140
- Włącznik jest tutaj...
- O, jasne... jasne... tak...

201
00:15:55,020 --> 00:15:56,300
O, tutaj, tutaj, tutaj...

202
00:15:56,300 --> 00:15:58,360
Całe życie tu spędziliśmy....

203
00:15:58,440 --> 00:16:01,520
No, ja to jeszcze wyjeżdżałam,
ale mama całe życie tu spędziła

204
00:16:01,680 --> 00:16:05,380
Wiecie jak było jej ciężko,
gdy stąd wysiedlali?

205
00:16:05,820 --> 00:16:08,140
- Co Panie pamiętają z tego dnia?
Jak to było?

206
00:16:08,140 --> 00:16:14,940
- Akurat w ten dzień, gdy to się stało
byłam w Kijowie... O niczym nie wiedziałam

207
00:16:15,300 --> 00:16:20,780
- Dopóki nie przyjechały autobusy pod
domy... - Tak... - I ładować zaczęli

208
00:16:21,320 --> 00:16:29,240
- No tak... Tak to my przyjechaliśmy
tutaj 29 maja... Nie! 29 kwietnia...

209
00:16:31,280 --> 00:16:35,280
A 4 maja już nas stąd wywozili

210
00:16:35,560 --> 00:16:39,274
My już tutaj pomagałyśmy rodzicom...
Ale tak

211
00:16:39,299 --> 00:16:42,764
naprawdę,
to niczego z domu nie zabrałyśmy

212
00:16:42,860 --> 00:16:50,440
- Mój gospodarz był na bazie,
bo miał hodowlę... ładowali...

213
00:16:50,460 --> 00:16:55,421
A mnie nie wywozili. Pracowałem wówczas
na dźwigu, to od razu po katastrofie

214
00:16:55,446 --> 00:16:59,480
przeprawili nas w ramach delegacji
wodolotem "Meteor" do Kijowa

215
00:16:59,480 --> 00:17:03,100
Zbadali nas, a potem od razu
z rana odesłali do Czarnobyla.

216
00:17:04,160 --> 00:17:06,620
- Ale zaraz po awarii Pana tu odesłali?

217
00:17:07,380 --> 00:17:11,560
- Tak, od razu po awarii.
1 maja już nas tu przysłali do pracy

218
00:17:11,560 --> 00:17:14,880
Jeździły samochody i polewały ulice...

219
00:17:15,060 --> 00:17:17,060
Domy polewali, ulice...

220
00:17:17,180 --> 00:17:19,700
Jeździli tak po 2-3 razy dziennie...

221
00:17:20,080 --> 00:17:26,080
Nocą no... ja byłem wtedy dowodzącym
i zadzwonili w nocy, że była awaria

222
00:17:26,080 --> 00:17:31,660
Wszystkich w nocy zebrali i zaczęliśmy
przygotowywać preparaty z jodem

223
00:17:31,860 --> 00:17:34,420
- Tutaj, tak?
- W Poliske, w aptece

224
00:17:34,540 --> 00:17:40,266
Przygotowywaliśmy, dużo tego było...
Preparaty z jodem, na

225
00:17:40,291 --> 00:17:45,700
tarczycę... potem całe takie
paczki woziliśmy do Prypeci

226
00:17:45,740 --> 00:17:49,560
Od razu, pierwszej nocy (po awarii)

227
00:17:49,660 --> 00:17:52,480
Powiedzieli nam na początku
"na 4 dni wyjeżdżacie"

228
00:17:52,500 --> 00:17:55,280
I mówili, żebyśmy niczego
nie brali za wyjątkiem

229
00:17:55,305 --> 00:17:57,744
pościeli,
bo może będziemy na polu nocować.

230
00:17:58,460 --> 00:18:02,380
Przywieźli nas w nocy,
to pojechałam do Kijowa...

231
00:18:02,480 --> 00:18:06,297
Załadowali nas w nocy na
samochody i zawozili tam,

232
00:18:06,322 --> 00:18:09,764
gdzie kazały władze...
Oj, straszne to było...

233
00:18:10,180 --> 00:18:14,490
I oni zaczęli zbierać ludzi... Autobusy
przyjeżdżały z Prypeci, z dziećmi, rodziny

234
00:18:14,515 --> 00:18:18,304
całe... Zaczęli wysiedlać ludzi.
Przywozili ich stamtąd tutaj, do Poliske

235
00:18:18,760 --> 00:18:24,800
I żona już w nocy zbierała tych
ludzi, rozwoziła ich...

236
00:18:25,280 --> 00:18:29,020
Kto mógł to ich przyjmował,
u nas 2 rodziny mieszkały.

237
00:18:29,180 --> 00:18:32,820
Jak nas wysiedlali...
Wtedy byłem operatorem dźwigu

238
00:18:32,940 --> 00:18:37,060
A wtedy nasz port i port w Kijowie
były jednym przedsiębiorstwem

239
00:18:37,060 --> 00:18:39,080
Tylko tam kijowski, a tu czarnobylski...

240
00:18:39,520 --> 00:18:42,000
I nam dali w Kijowie mieszkanie

241
00:18:42,120 --> 00:18:47,180
Ale kto miał wcześniej domy,
to powinien dostać 2-pokojowe mieszkanie.

242
00:18:47,340 --> 00:18:50,260
No, ale w tamtym czasie nam
dali jednopokojowe mieszkanie

243
00:18:50,920 --> 00:18:55,700
No ale po roku... nie... po dwóch
latach dali nam inne (mieszkanie).

244
00:18:55,820 --> 00:19:00,802
No, to znaczy stąd nas wysiedlili…
I dali nam lokal w dzielnicy

245
00:19:00,827 --> 00:19:05,264
Osokorki… I zamieszkaliśmy w
Kijowie, w Instytucie Chemii

246
00:19:05,300 --> 00:19:07,940
Jednopokojowe mieszkanie na siódmym piętrze

247
00:19:08,100 --> 00:19:12,660
A potem dali już większe mieszkanie,
też w Kijowie, ale trochę dalej.

248
00:19:12,780 --> 00:19:15,340
Przychodzili: "Dokąd chce Pani jechać?"

249
00:19:15,340 --> 00:19:17,260
A ja mówię: "Ludzie dobrzy - nigdzie!"

250
00:19:17,340 --> 00:19:21,300
"Jak to!? Nie wiecie!?
Tu będą umierać ludzie!"

251
00:19:21,360 --> 00:19:25,460
Będą walać się po ziemi,
nikt ich nie będzie zbierać...

252
00:19:25,860 --> 00:19:33,800
A tam jak będzie... Ja mówię...
"Będzie jak Bóg da! Nigdzie nie pojadę!"

253
00:19:34,800 --> 00:19:38,240
Umierać... To mi najlepiej
będzie umierać w swoim domu.

254
00:19:38,420 --> 00:19:40,400
Nie boi się Pan promieniowania?

255
00:19:40,400 --> 00:19:44,800
Wiecie, my nic o tym nie
wiedzieliśmy… A to trzeba wiedzieć…

256
00:19:44,900 --> 00:19:48,100
On [pył] przeleciał
przez te wysokie domy...

257
00:19:48,160 --> 00:19:54,800
A dokładnie to osiadł w Kijowie...
na tych wieżowcach

258
00:19:54,800 --> 00:19:57,120
To całe promieniowanie osiadło...

259
00:19:57,280 --> 00:20:00,920
Także tam... mieszkał syn mojej siostry...

260
00:20:00,920 --> 00:20:02,920
Moja siostra już umarła...

261
00:20:03,140 --> 00:20:09,060
I on mówi do mnie: "Ciocia
Ałła, my w lodówce mamy...

262
00:20:10,140 --> 00:20:13,700
...wyższe promieniowanie
niż tam u Was w Poliske!"

263
00:20:14,420 --> 00:20:19,260
Przychodzimy, a tam był wyładowywany
odpad z przydomowych pieców...

264
00:20:19,520 --> 00:20:26,004
i zanim się przeszło na stołówkę
na trzypokładowym statku, to była

265
00:20:26,029 --> 00:20:32,124
kontrola. Stał taki człowiek i
sprawdzał poziom promieniowania.

266
00:20:32,180 --> 00:20:35,020
I tak wybiórczo stwierdzał:
"Oj, jesteś napromieniowany!"

267
00:20:35,020 --> 00:20:39,560
I co teraz robić? Wziął miotłę, otrzepał.
"Wchodź!" Już nie ma promieniowania...

268
00:20:39,640 --> 00:20:42,040
- A jak Pan myśli,
dlaczego Was stąd wysiedlili?

269
00:20:42,260 --> 00:20:46,580
No... co... jak to mówią, komu wojna,
a komu rodzima matka (rosyjskie przysłowie)

270
00:20:46,760 --> 00:20:58,140
To bywało w różnych sytuacjach podobnie...
Są tu rudy uranu - tak mówili w 1973-74

271
00:20:59,020 --> 00:21:07,740
A tutaj było lotnisko, latały samoloty
Kijów - Czarnobyl, Kijów - Poliske

272
00:21:08,220 --> 00:21:14,060
No, więc, geolodzy z helikoptera
prowadzili badania gruntu,

273
00:21:14,060 --> 00:21:22,320
bo podejrzewali, że jest tu gdzieś jakaś
ruda uranu, osadzona blisko powierzchni

274
00:21:22,420 --> 00:21:25,920
Gdzieś mam gazetę, w której był o
tym artykuł. Może ją znajdę i Wam dam

275
00:21:25,980 --> 00:21:29,300
Tu u nas była przepompownia

276
00:21:29,440 --> 00:21:33,500
I wodę wypompowywali, osuszali błota...
Oj, kanały też tu były...

277
00:21:33,560 --> 00:21:37,100
I tę wodę przepompowywali do
morza, do Dniepru...

278
00:21:37,360 --> 00:21:41,080
A potem przepompownię wyłączyli...

279
00:21:41,080 --> 00:21:44,280
To na początku, w naszej piwnicy
faktycznie było jeszcze sucho...

280
00:21:44,320 --> 00:21:47,680
A potem woda znowu podeszła...
zajęła znów swoje miejsce...

281
00:21:47,800 --> 00:21:51,480
No... i już wtedy w piwnicy
się zrobiło wilgotno...

282
00:21:52,080 --> 00:21:55,420
Zapasy, które tam zanieśliśmy...
to wszystkie...

283
00:21:56,240 --> 00:21:57,380
...przepadły.

284
00:21:57,960 --> 00:22:01,860
A tu wszystko zarosło! Ale poza tym
wszystko po staremu, nikt tu nie podchodził

285
00:22:01,900 --> 00:22:06,100
Ale tu u nas,
za naszą chatą mieszkała ciotka.

286
00:22:06,100 --> 00:22:08,040
Oni im zakopali dom.

287
00:22:08,960 --> 00:22:12,260
Przyjechały spycharki,
wykopali, najechali, zgnietli,

288
00:22:12,285 --> 00:22:15,584
zgarnęli i zakopali.
Po wierzchu pochodzili... I tyle.

289
00:22:15,780 --> 00:22:17,780
Nam było bardzo dobrze...

290
00:22:17,960 --> 00:22:27,020
Bywało, że jechał samochód. Pełen
samochód... I wieźli te... butle gazowe.

291
00:22:27,300 --> 00:22:32,000
I krzyczą: "KOMU GAZ!? KOMU GAZ!?"

292
00:22:32,100 --> 00:22:38,440
No, ale Kijów to jest Kijów... A mnie
ciągnie tutaj... jest rzeczka, woda...

293
00:22:38,500 --> 00:22:41,980
Pojechałem, połowiłem sobie
ryby, sprawiało to przyjemność...

294
00:22:41,980 --> 00:22:44,280
Choć powiem szczerze,
łowiłem, ale ich nie jem

295
00:22:44,400 --> 00:22:46,980
A ile tu jeździło samochodów!

296
00:22:47,040 --> 00:22:50,800
Często tu jeździły...
Tu już mama mieszkała.

297
00:22:51,520 --> 00:22:56,885
Boże, ile samochodów! Tam i z powrotem!
Do Czarnobyla, z Czarnobyla....

298
00:22:56,910 --> 00:23:01,604
na zmiany (do pracy) wieźli...
Ile pieniędzy na to potracili...

299
00:23:01,660 --> 00:23:03,860
- Na zmiany (na służbę)
niektórzy jeździli...

300
00:23:03,880 --> 00:23:06,020
- A ile produktów tu przywozili!

301
00:23:06,080 --> 00:23:12,260
- Tam był ruch na tej drodze...
Tak po 70 autobusów jedziło...

302
00:23:12,580 --> 00:23:16,431
I po jednej...
i po drugiej stronie drogi...

303
00:23:16,456 --> 00:23:19,364
Tak, jeździły w tę i we w tę!

304
00:23:19,680 --> 00:23:23,240
- No... a ja tam za drogą siano
(trawę) dla krów kosiłam...

305
00:23:23,240 --> 00:23:26,160
Bo krowy trzymałyśmy...

306
00:23:26,580 --> 00:23:29,860
Wszystko to się rozpadło....

307
00:23:31,220 --> 00:23:35,400
- Żeby chociaż jakaś nadzieja była na to...
że tu będzie jakieś życie...

308
00:23:35,640 --> 00:23:39,040
Żeby chociaż coś się tu budowało...

309
00:23:39,140 --> 00:23:42,600
A tak to... Żyjemy jak żyjemy...

310
00:23:43,100 --> 00:23:44,900
I to wszystko...

311
00:23:46,100 --> 00:23:48,800
Żyjemy tak, jak jest nam dane...

312
00:23:51,440 --> 00:23:53,980
- Tak wyglądał w zeszłym roku...
- No tak (śmiech)

313
00:23:54,060 --> 00:23:55,460
- Haha, postarzał się!

314
00:23:55,560 --> 00:23:59,700
- Ale gęba taka sama...
- Tylko babuszka się nie postarzała...

315
00:23:59,780 --> 00:24:03,720
- I mundur ten sam
- A włosy zobaczcie, jakie długie miałem...

316
00:24:04,540 --> 00:24:06,540
Uwaga. Dobra

317
00:24:07,060 --> 00:24:09,960
Pokaż, co tam wyszło

318
00:24:10,540 --> 00:24:11,820
Ładnie wyszliśmy

319
00:24:11,900 --> 00:24:13,940
Ja jak małpa

320
00:24:15,100 --> 00:24:17,100
- Zdrowia i 200 lat!

321
00:24:18,000 --> 00:24:20,860
- Do widzenia! Będziemy do Pani zajeżdżać!
- Oj... oj...

322
00:24:21,420 --> 00:24:25,480
- Daj jeszcze Cię uścisnę...
- Dziękuję... Dziękuję!

323
00:24:28,040 --> 00:24:30,040
- No dobrze chłopcy, jeździe spać...

324
00:24:30,300 --> 00:24:33,640
- Proszę na nas czekać.
Dziękujemy, wszystkiego dobrego!

325
00:24:55,520 --> 00:24:58,320
Chleba dużo przywieźliśmy

326
00:24:58,520 --> 00:25:02,780
Kiełbasy, tam mleko jest...
Wszystko jest dla pani... I chemia też.

327
00:25:02,900 --> 00:25:05,100
Rany, dziękuję Wam za wszystko...

328
00:25:05,220 --> 00:25:06,300
- Nie ma za co!

329
00:25:06,360 --> 00:25:10,860
- Na zdrowie! Tylko "nie za
pijaństwo, a za lekarstwo!"

330
00:25:16,800 --> 00:25:19,440
- A dokąd Pani idzie?
- Do Marusi Was prowadzę...

331
00:25:19,440 --> 00:25:21,100
- My przyjechaliśmy samochodem...

332
00:25:21,100 --> 00:25:24,620
A to jest blisko, to auto może
podjechać, a my z panią się przejdziemy

333
00:25:24,680 --> 00:25:26,980
- Dzień dobry!
- Dzień dobry!

334
00:25:27,820 --> 00:25:29,920
- To u Ciebie na progu [drugiej babuszki]

335
00:25:29,960 --> 00:25:32,100
Tutaj mamy dla pani jeszcze dużo produktów

336
00:25:32,100 --> 00:25:34,998
- Tu jest taka chemia...
I pokrywki na słoiki,

337
00:25:35,023 --> 00:25:38,044
rękawiczki do ogrodu...
do pracy, żeby pani miała

338
00:25:38,100 --> 00:25:39,110
Dziękuję...

339
00:25:39,135 --> 00:25:41,540
Zapałki, proszek, mydła...
Tu jest podpałka

340
00:25:41,580 --> 00:25:44,930
Nie znałyśmy tego...
Byłam u Olgi, pokazała mi

341
00:25:44,955 --> 00:25:48,304
to i wąchaliśmy to,
językiem lizałyśmy (śmiech)

342
00:25:48,360 --> 00:25:50,260
- Dziękuję, dzieci... dziękuję...

343
00:25:50,260 --> 00:25:55,920
To jest babuszki Hani i czy pani jej przekaże
to zdjęcie? Bo zapomniałem jej dać...

344
00:25:55,920 --> 00:25:59,260
- Dam jej, dam...
- O, i to pani

345
00:25:59,420 --> 00:26:02,740
- Ja tu u was byłam...
lat już ile...? (śmiech)

346
00:26:02,780 --> 00:26:03,875
Dziękuję!

347
00:26:03,900 --> 00:26:06,884
Z Bogiem! Dziękuję Wam!
Dziękuję, dzieci....

348
00:26:24,900 --> 00:26:26,900
- Dobry wieczór!

349
00:26:28,420 --> 00:26:31,980
- Ooo! Latarka!
A już chciałam Was o nią poprosić!

350
00:26:31,980 --> 00:26:33,680
- Bo nie mam już żadnej

351
00:26:33,680 --> 00:26:35,200
A to bardzo dobra latarka

352
00:26:38,500 --> 00:26:41,580
- Oj, dziękuję...
- A to od stałych klientów...

353
00:26:42,000 --> 00:26:45,140
Jeśli nam nie otworzy no to u
pani zostawimy dla niego prezenty

354
00:26:45,140 --> 00:26:47,660
- Albo zostawcie u niego w drewutni.
Tam nikt

355
00:26:47,685 --> 00:26:50,180
nie chodzi,
nawet pies czy kot tam nie zagląda

356
00:26:50,220 --> 00:26:52,180
- Aaa.. ja wiem gdzie

357
00:26:52,280 --> 00:26:54,000
A jak jego zdrowie?

358
00:26:54,020 --> 00:26:57,440
- W rękach dobre, Krystian... Rąbie drewno

359
00:26:57,440 --> 00:27:00,720
- On!? Sam?
- Sam! A nóg nie ma...

360
00:27:01,020 --> 00:27:03,200
Chodzi z dwoma kijami.

361
00:27:03,680 --> 00:27:05,340
- Dobry wieczór!

362
00:27:06,720 --> 00:27:10,540
Żarówkę Panu zaraz zmienimy,
żeby było trochę jaśniej

363
00:27:11,040 --> 00:27:12,800
A gdzie żarówka?

364
00:27:12,880 --> 00:27:15,320
Nową Panu tu wkręcimy...

365
00:27:15,480 --> 00:27:17,700
Nie trzeba, nie trzeba...

366
00:27:18,320 --> 00:27:20,140
To nowa

367
00:27:21,000 --> 00:27:25,460
A tu mamy... kupiliśmy panu dla kota
karmę, bo pan ma wiele kotów

368
00:27:25,700 --> 00:27:29,280
- A co to? - To... dla kota
- Aaa... dla kota....

369
00:27:29,440 --> 00:27:30,920
O tam, kotek

370
00:27:31,020 --> 00:27:34,920
- Koty! Pobiegły gdzieś na dwór...
- Nie, one tam są...

371
00:27:34,980 --> 00:27:37,240
- Kicia! Kicia! Kicia! Kicia!

372
00:27:42,840 --> 00:27:44,460
Dwie sztuki

373
00:27:44,580 --> 00:27:46,680
A tak to mam ich...

374
00:27:47,180 --> 00:27:48,620
...pięć

375
00:27:49,780 --> 00:27:54,160
Może na dworze są...
na dworze jest jakaś kotka...

376
00:27:54,220 --> 00:27:56,220
Może być na dworze, nie widziałem...

377
00:27:56,540 --> 00:27:58,020
Fotografia...

378
00:27:58,020 --> 00:28:01,000
- A to Pan, tak?
- Taak....

379
00:28:05,080 --> 00:28:07,020
Jak widzisz...

380
00:28:08,360 --> 00:28:09,880
Palce moje...

381
00:28:12,700 --> 00:28:15,000
Już niesprawne...

382
00:28:16,260 --> 00:28:20,000
Niesprawne... i tyle...

383
00:28:20,160 --> 00:28:24,340
- Tak mocniej. O, na trzy...
No to już cztery (śmiech)

384
00:28:27,260 --> 00:28:31,660
- To tak będzie świecić?
- Tak najlepiej!

385
00:28:37,340 --> 00:28:39,860
A tam na zewnątrz kto świeci...

386
00:28:39,920 --> 00:28:43,020
A to nasi.
Jeszcze panu toporek przyniesiemy.

387
00:28:45,580 --> 00:28:52,860
- Na czoło musi uważać... bo jest wysoki...

388
00:28:53,120 --> 00:28:54,699
Niech Pan zobaczy, jaki ostry!

389
00:28:54,724 --> 00:28:57,240
On jest bardzo ostry!
Żeby pan uważał, ostrożnie...

390
00:28:57,280 --> 00:29:01,240
- Jest bardzo ostry, trzeba ostrożnie...
Żeby palców sobie nie uciąć

391
00:29:01,240 --> 00:29:04,040
- To polski, tak?
- Tak, polski...

392
00:29:08,240 --> 00:29:10,180
- To dla Pana, może Pan go wziąć...

393
00:29:11,480 --> 00:29:12,500
Z Polski...

394
00:29:12,500 --> 00:29:14,240
Prezent?

395
00:29:14,860 --> 00:29:17,220
Dziękuję! Dziękuję!

396
00:29:17,440 --> 00:29:20,120
- Nie ma za co!
- Jak to nie ma za co!?

397
00:29:20,120 --> 00:29:22,380
A siekierka?
- To po prostu prezent dla Pana!

398
00:29:22,400 --> 00:29:24,400
Dajecie mi to (śmiech)

399
00:29:24,720 --> 00:29:27,740
- Jedzenie...? Jak to?

400
00:29:28,280 --> 00:29:31,880
- Tak, pan zobaczy.
Mleko, kiełbasa... Chleb...

401
00:29:32,000 --> 00:29:34,360
- Chleb też?
- Tak, chleb!

402
00:29:34,700 --> 00:29:38,820
Wielkie Wam dzięki! I dzięki wielkie Wam!

403
00:29:39,480 --> 00:29:43,900
Życzę Wam bardzo dużo szczęścia!

404
00:29:44,000 --> 00:29:45,960
Ogromnego szczęścia!

405
00:29:46,120 --> 00:29:47,860
- I Panu również!

406
00:29:47,940 --> 00:29:55,500
- Mnie? A co tam mnie, ja już jestem
stare padło... Ile mi zostało...

407
00:29:55,680 --> 00:29:58,780
- Wcale Pan nie stary... Duchem młody!

408
00:30:00,140 --> 00:30:02,420
- Aaaa... a no... masz rację!

409
00:30:13,560 --> 00:30:15,840
Tak, chłopy muszą już jechać...

410
00:30:17,240 --> 00:30:18,580
Chcę opowiedzieć...

411
00:30:18,700 --> 00:30:23,660
Mamo, chłopcy muszą jechać...
Poczekaj tutaj...

412
00:30:23,900 --> 00:30:25,760
- Na podwórku stała dziewczyna...

413
00:30:25,920 --> 00:30:31,320
I chłopak dziewczynie powiedział...
taka dawna piosenka... smutna

414
00:30:31,640 --> 00:30:35,900
Żegnaj moja luba dziewczyno,
Obiecam wrócić tu znów!

415
00:30:36,000 --> 00:30:40,160
A gdy złożą mnie w ciemną mogiłę,
Na wieki stanę się Twój.

416
00:30:40,160 --> 00:30:44,760
Długo nań czekała,
Rok w rok, a zań słuchu brak,

417
00:30:44,960 --> 00:30:49,240
Ołtarzyk dla niego zrobiła,
Czy opuścił on ziemski szlak?

418
00:30:49,400 --> 00:30:54,020
Wrócić już mu nie przyjdzie,
Gdyż zginął w krwawym boju.

419
00:30:54,140 --> 00:30:58,460
Pochowali go dobrzy ludzie,
W dalekim, obcym kraju…

420
00:30:58,580 --> 00:31:03,320
A kozak z pochodu powracał,
Czyjaś pomyłka to była

421
00:31:03,420 --> 00:31:08,020
Do dziewczyny swojej pospieszył
Co zapomniała o swym kozaku...

422
00:31:08,540 --> 00:31:12,080
I.... i.... i już sobie nie przypomnę...
- (śmiech)

423
00:31:12,260 --> 00:31:14,620
Ja sama sobie będę śpiewać

424
00:31:14,920 --> 00:31:19,500
A jeszcze w trakcie wojny zginął
mój starszy brat. 1922 rok urodzenia

425
00:31:19,940 --> 00:31:22,100
I mamie nie dawali emerytury

426
00:31:22,760 --> 00:31:26,280
Poszedłem się wykłócać bezskutecznie...

427
00:31:26,520 --> 00:31:29,220
Był taki major Jabłokow

428
00:31:29,420 --> 00:31:32,520
I mówi do mnie: "A kto Cię
wie, kto tam ginął!?"

429
00:31:32,720 --> 00:31:36,144
A ja mu mówię, że może na wojnie nie
byłem, ale doskonale

430
00:31:36,169 --> 00:31:38,884
wiem, jak nasi prowadzili
natarcie i odwrót...

431
00:31:38,960 --> 00:31:42,840
Pierwszy raz to Niemcy tu
wkroczyli bez jednego strzału

432
00:31:42,940 --> 00:31:45,840
Na rowerach z karabinami
wkroczyli do Czarnobyla

433
00:31:45,940 --> 00:31:53,780
No, dzieckiem wtedy byłem, miałem 13 lat...
W 1941 roku...

434
00:31:54,160 --> 00:31:58,060
Oni przyszli tutaj nad rzeczkę...

435
00:31:58,920 --> 00:32:08,240
I tam podszedłem, patrzę...
technika cała, most pontonowy...

436
00:32:09,360 --> 00:32:13,000
I samochody takie, które jeżdżą po
piasku, po wszystkim...

437
00:32:13,060 --> 00:32:15,560
Mieliśmy tu też czołgi.

438
00:32:15,700 --> 00:32:19,900
Więc myślę pójdę i pooglądam sobie czołgi

439
00:32:20,220 --> 00:32:24,420
Przychodzę, a obok czołgu
stoi żołnierz z karabinem.

440
00:32:24,980 --> 00:32:27,940
Ja sobie podejdę. "NIE WOLNO, CHŁOPCZE!
NIE PODCHODŹ!"

441
00:32:27,980 --> 00:32:30,420
A tam stał karabin maszynowy,
zabezpieczony dyktą

442
00:32:30,420 --> 00:32:32,780
A oni idą do przodu, za Stalina...

443
00:32:33,640 --> 00:32:39,980
A kiedy była wojna… Gdy ludzie
umierali lub ich zabijali

444
00:32:40,300 --> 00:32:43,700
Trupy wozami wozili… konnymi…

445
00:32:43,800 --> 00:32:47,880
- No wiadomo, że na froncie to
wielu zginęło, szczególnie mężczyzn…

446
00:32:48,100 --> 00:32:54,160
- U nas mała wioseczka, a zginęły 72 osoby…

447
00:32:54,160 --> 00:32:59,540
Tatę mojego zabili… A brata powiesili…

448
00:33:00,620 --> 00:33:02,280
- W Wiedniu…
- W Niemczech...

449
00:33:02,380 --> 00:33:04,480
- Nie, nie w Niemczech… W Wiedniu on był…

450
00:33:04,520 --> 00:33:06,580
- No nie wiem, ale zabrali go do Niemiec!

451
00:33:06,580 --> 00:33:10,740
- No do Niemiec, ale potem był w
Wiedniu, w fabryce na pracy

452
00:33:10,880 --> 00:33:16,280
- Gdy go zabrali pierwszy raz, to udało
mu się uciec… On był urodzony w 1923 roku…

453
00:33:17,420 --> 00:33:19,800
Jeszcze nie był w wojsku

454
00:33:20,180 --> 00:33:27,100
I jak on uciekł, to wtedy mnie zapisali,
żebym ja jechała do Niemiec na roboty.

455
00:33:27,300 --> 00:33:32,440
A mój ojciec się z kimś dogadał,
żeby do tego nie doszło…

456
00:33:32,520 --> 00:33:37,140
Wróciliśmy do domu, w środku nocy…

457
00:33:37,340 --> 00:33:44,640
I potem kryłam się w domu.
I on też był już w domu – po ucieczce.

458
00:33:44,780 --> 00:33:47,300
I powiedział do matki: „Mamo!

459
00:33:47,300 --> 00:33:50,540
Będzie już za późno jak ją do
Niemiec wywiozą… Zjedzą ją tam!”

460
00:33:50,680 --> 00:33:53,540
No i pojechał... I pojechał...

461
00:33:54,360 --> 00:33:59,321
A stamtąd pisał do nas...
pocztówki, nie listy a takie pocztówki

462
00:33:59,346 --> 00:34:01,024
Mam jego listy...

463
00:34:01,100 --> 00:34:03,100
Tylko w Kijowie zostały

464
00:34:03,260 --> 00:34:08,360
- I pisał do nas, że tam na
polu, gdzie zbierałam grzyby...

465
00:34:08,500 --> 00:34:12,320
...za czasów okupacji był front

466
00:34:12,480 --> 00:34:19,380
- Tam właśnie forsowali Dniepr...
Jak maszerowali tu z Białorusi...

467
00:34:19,500 --> 00:34:21,700
Szli naprzód i krzyczeli:

468
00:34:21,880 --> 00:34:25,660
"Za Ojczyznę! Za Stalina! Hurra! Hurra!

469
00:34:25,760 --> 00:34:32,760
I potem też w lesie tam siedzieli...
Walczyli, strzelali...

470
00:34:35,020 --> 00:34:41,840
I on nam pisał w tych listach... na
widokówkach, że pracuje w fabryce meblowej

471
00:34:42,220 --> 00:34:47,100
A meble robimy takie,
jakie są tu na naszym polu

472
00:34:47,100 --> 00:34:50,612
Wojna była, pociski padały...
Pracował w jakiejś fabryce

473
00:34:50,637 --> 00:34:53,940
wojskowej, ale otwarcie nie
można było tego napisać...

474
00:34:53,980 --> 00:34:56,920
A wysyłał do nas tylko widokówki...

475
00:34:57,020 --> 00:34:59,140
- O, takie malutkie... Mam je...

476
00:35:01,320 --> 00:35:03,300
Tak... Ale go powiesili...

477
00:35:03,320 --> 00:35:06,600
Mieli tam jakąś swoją organizację podziemną

478
00:35:07,760 --> 00:35:11,740
Bo byli też tam inni ludzie z naszej wioski

479
00:35:12,040 --> 00:35:14,780
I jak wrócili, to nam opowiadali...

480
00:35:14,780 --> 00:35:20,540
...że wyprowadzili go i przy
obecności wszystkich - powiesili...

481
00:35:22,460 --> 00:35:25,320
- Chciałam coś jeszcze powiedzieć...

482
00:35:27,360 --> 00:35:30,720
Nasza wieś była objęta
działaniami wojennymi

483
00:35:31,000 --> 00:35:37,680
Tak, jak Chatyń... Gdzie do ludzi
strzelali, zapędzali do chat i podpalali...

484
00:35:38,460 --> 00:35:40,020
Wtedy u nas byli Niemcy...

485
00:35:40,180 --> 00:35:43,980
Do szkoły poszedłem... do pierwszej
klasy chodziłem, gdy wkroczyli Niemcy...

486
00:35:44,100 --> 00:35:47,600
I szkołę spalili... wszystko spalili...
Niczego nie zostawili...

487
00:35:47,860 --> 00:35:49,960
Zapędzili nas do Czarnobyla

488
00:35:50,140 --> 00:35:53,540
Przez jakiś czas trzymali tam w
szkole, uciekliśmy jakoś stamtąd

489
00:35:53,860 --> 00:35:57,340
A część z nas wywieźli na roboty do Niemiec

490
00:35:57,480 --> 00:36:02,200
Ludzi tu palili, wioskę...
rozstrzeliwali nas... za nic.

491
00:36:02,660 --> 00:36:06,120
Mój ojciec był na froncie, brat na
froncie... A ja zostałem z matką...

492
00:36:06,220 --> 00:36:08,140
I ostałem się żywy.

493
00:36:08,440 --> 00:36:09,920
A tu zaraz była linia frontu

494
00:36:09,980 --> 00:36:12,420
Tu była jedna przeprawa... Przez Dniepr...

495
00:36:12,780 --> 00:36:17,320
Jak strzelali z broni automatycznej,
karabinów... Nasi i Niemcy...

496
00:36:17,520 --> 00:36:21,020
Nam się tu w czasie wojny o tak dostało!

497
00:36:21,320 --> 00:36:25,760
I nikt tu się do nas nie
przyjechał, sami z tym zostaliśmy...

498
00:36:25,840 --> 00:36:28,840
Dostali dużo od wojny,
ale nie dostali rekompensaty od władzy

499
00:36:28,840 --> 00:36:34,520
A ludzi powystrzelali na froncie... W
Fińskiej wojnie... Wielkiej Ojczyźnianej...

500
00:36:34,540 --> 00:36:37,700
Na Ukrainie zginęło bardzo wielu ludzi...
7 milionów

501
00:36:37,760 --> 00:36:40,600
7 milionów zginęło...

502
00:36:42,060 --> 00:36:46,260
I oni próbowali nas skłócić... Z Polską...

503
00:36:46,320 --> 00:36:49,420
Polska, Ukraina nie są winne...
To oni to specjalnie robili...

504
00:36:49,460 --> 00:36:51,080
Żeby jedni z drugimi walczyli

505
00:36:51,160 --> 00:36:53,020
To wszystko robił Stalin

506
00:36:53,080 --> 00:36:54,840
Ilu ludzi zamordował...

507
00:36:55,000 --> 00:36:56,920
Tylu ludzi zamordował...

508
00:36:57,660 --> 00:37:02,040
I Polsce też się dostało...
wszyscy przez niego cierpieliśmy...

509
00:37:02,120 --> 00:37:04,380
I my, i Wy - cierpieliśmy

510
00:37:04,560 --> 00:37:06,680
Teraz znowu chcą nas skłócić...

511
00:37:06,680 --> 00:37:08,971
My nie jesteśmy winni,
Polska nie jest winna,

512
00:37:08,996 --> 00:37:11,144
nikt z nas nie jest winny.
To oni są winni!

513
00:37:11,400 --> 00:37:15,580
Chcieli nas celowo skłócić

514
00:37:16,100 --> 00:37:21,280
A jak wojna była u nas...
W 1943 po raz drugi tu przyszli

515
00:37:21,620 --> 00:37:26,760
W domu było 5 żołnierzy... Szósty też
żołnierz - ale Żyd. A ja o tym nie wiedziałem

516
00:37:26,980 --> 00:37:31,020
I pyta: słuchaj,
a Żydów tutaj rozstrzeliwali?

517
00:37:31,140 --> 00:37:34,200
Ja mówię: no tak, rozstrzeliwali...

518
00:37:35,380 --> 00:37:40,025
Tam gdzie ja chodziłem do szkoły
to też chodzili Żydzi... ale

519
00:37:40,050 --> 00:37:44,244
tacy biedni, co nie wyjechali.
I Niemcy ich rozstrzelali

520
00:37:44,340 --> 00:37:48,320
Tam jest taka ulica... Internacjonalna

521
00:37:48,500 --> 00:37:52,958
I szliśmy tam.
A to było gdzieś na początku

522
00:37:52,983 --> 00:37:57,744
grudnia...
albo w ostatnich dniach listopada...

523
00:37:58,060 --> 00:38:03,160
... i mieliśmy sąsiada.
A jego ojciec, za Niemców, był starostą

524
00:38:03,660 --> 00:38:07,340
I mówi: "Chodź, pójdziemy zobaczyć,
dzisiaj będą Żydów rozstrzeliwać"...

525
00:38:07,340 --> 00:38:08,520
To było w 1943 roku

526
00:38:08,600 --> 00:38:12,120
I jak tylko doszedłem
do Internacjonalnej...

527
00:38:12,860 --> 00:38:17,540
Przyjaciela wiozą na wozie i on
macha do mnie "Lonia! Żegnaj!"

528
00:38:17,740 --> 00:38:20,760
Nie mogłem mu pomóc...

529
00:38:21,120 --> 00:38:25,680
Jak miałem mu pomóc, dokąd go zabrać?
Miałem 13 lat...

530
00:38:32,040 --> 00:38:35,200
I oburzył się ten Żyd: dlaczego
go nigdzie nie zabrałem?

531
00:38:35,280 --> 00:38:38,180
A gdzie ja go mialem zabrać?
Byłem chłopcem...

532
00:38:38,580 --> 00:38:41,140
13 lat! Gdzie ja miałem
go zabrać i przechować?

533
00:38:41,180 --> 00:38:42,880
No i wzięli ich i rozstrzelali...

534
00:38:42,940 --> 00:38:45,026
A ilu ich rozstrzelali...
Nie wiem, mówią,

535
00:38:45,051 --> 00:38:47,284
że jakieś 500 osób.
Czy to prawda - nie wiem

536
00:40:36,700 --> 00:40:38,700
Gdzie to drewno?

537
00:40:39,000 --> 00:40:41,140
- A tam o...
- Dobrze, to idziemy...

538
00:40:41,680 --> 00:40:45,640
- Nie, Krystianku...
nie po to przyszedłeś...

539
00:40:45,720 --> 00:40:48,360
Muchtar, cześć! Nie poznajesz?

540
00:40:51,840 --> 00:40:54,380
My przyjechaliśmy dawać,
a nie zabierać, więc...

541
00:40:54,860 --> 00:40:58,140
- Nie! Przecież to ja od Was zabrałam...

542
00:40:58,580 --> 00:41:00,760
Pani nie zabrała, to my podarowaliśmy

543
00:41:00,960 --> 00:41:02,960
- Ogromnie Wam dziękuję...

544
00:41:05,320 --> 00:41:08,840
Prezent... od Nataszy

545
00:41:08,940 --> 00:41:11,500
- Od Nataszy...
- Tak! - Dziękuję...

546
00:41:12,800 --> 00:41:16,860
To też prezent dla pani.
Była taka inna dziewczyna, Małgosia...

547
00:41:17,040 --> 00:41:19,320
I ona też o pani pamięta

548
00:41:19,360 --> 00:41:23,500
- Jak się odwdzięczyć... Jak się cieszę...

549
00:41:25,240 --> 00:41:28,880
Nie ma co płakać!
Tyle ludzi z Polski o pani pamięta

550
00:41:29,620 --> 00:41:35,260
- Obcy ludzie [pamiętają]... Jak tu Krystianku
nie płakać, jak w domu sama jestem...

551
00:41:35,400 --> 00:41:37,120
- My przecież o Pani pamiętamy

552
00:41:37,300 --> 00:41:39,640
- Kiedy ja... no wiecie...

553
00:41:40,100 --> 00:41:41,160
Dzień dobry!

554
00:41:41,200 --> 00:41:44,605
Tu parę rzeczy jest...
Proszę wziąć, jeśli potrzeba.

555
00:41:44,630 --> 00:41:45,764
Dziękuję.

556
00:41:45,960 --> 00:41:48,800
Paracetamol można od razu wrzucić do środka

557
00:41:49,260 --> 00:41:53,540
Dziękuję Wam... za to co robicie...

558
00:41:53,620 --> 00:41:56,020
Widzicie no, tutaj prawie same babulinki...

559
00:41:56,140 --> 00:42:01,120
Mogłaby być przecież jakaś organizacja,
która by o nią zadbała... no ale...

560
00:42:02,820 --> 00:42:07,880
- Ale nikt nie przyjeżdża...
- No... może jakaś tam pomoc społeczna...

561
00:42:08,400 --> 00:42:13,200
Bardzo chcę Wam podziękować za
to, że o mnie nie zapominacie...

562
00:42:13,540 --> 00:42:15,160
Mamy nadzieję, że Wam się podoba

563
00:42:15,240 --> 00:42:21,400
- Oj, podoba się! Niech Bóg da zdrowie
wszystkim tym, którzy nas pamiętają...

564
00:42:21,700 --> 00:42:24,840
pamiętają i pomagają nam...

565
00:42:25,080 --> 00:42:29,780
Bardzo dobrze, że ktoś tu czasem do niej
przyjedzie. Sama tak nigdzie nie wyjdzie

566
00:42:29,980 --> 00:42:34,140
A emerytura 1000 - 1800 hrywien
[150 - 270 złotych]... Co to jest?

567
00:42:34,300 --> 00:42:35,520
To łzy, a nie emerytura

568
00:42:35,560 --> 00:42:42,260
Wczoraj pokazywali...
Ministrowie - po 2 miliony zarabiają

569
00:42:42,720 --> 00:42:46,800
No może i ludzie dobrzy...
tylko sumienia mało mają...

570
00:42:47,100 --> 00:42:49,320
Tam chleb jest, mleko...

571
00:42:49,420 --> 00:42:52,320
- Bardzo dobrze! Bo chleba nie mam!

572
00:42:52,380 --> 00:42:54,040
Chleba nie mam

573
00:43:01,240 --> 00:43:03,580
Ja Was pamiętam... Bardzo dobrze.

574
00:43:03,760 --> 00:43:08,020
W zeszłym roku zimą też przyjechaliście

575
00:43:08,600 --> 00:43:12,160
I kocyk mi się tak spodobał, taki ciepły.

576
00:43:12,360 --> 00:43:17,980
A teraz to już nikt tu nie przyjeżdża...
No... Tylko Wy.

577
00:43:18,100 --> 00:43:20,780
Wy byliście w zeszłym roku.
I nikogo więcej.

578
00:43:20,900 --> 00:43:26,840
Oczywiście, że byłam wdzięczna... I się
modliłam... Pomóż Boże tym ludziom...

579
00:43:26,880 --> 00:43:28,220
Zawsze i wszędzie.

580
00:43:28,280 --> 00:43:30,460
Za to, że nam pomagają.

581
00:43:30,520 --> 00:43:35,560
Że rozumieją, iż jesteśmy żywymi ludźmi...

582
00:43:35,720 --> 00:43:39,400
I się po prostu znaleźliśny
w takiej sytuacji...

583
00:43:39,520 --> 00:43:45,160
Już od dawna tak modlę się do Boga.
I mówię:

584
00:43:45,420 --> 00:43:53,320
"Boże chroń tych ludzi,
u których jest jeszcze ludzka dusza..."

585
00:43:53,500 --> 00:43:56,880
"... chociażby kropelka
świętości w duszy..."

586
00:43:56,940 --> 00:44:02,740
Kto rozumie czym jest smutek
i że się go przeżywa...

587
00:44:03,520 --> 00:44:11,500
A co ja mogę zrobić, jak mam uraz
po operacji i mnie to ogranicza.

588
00:44:11,800 --> 00:44:14,300
No, ale co mogę, to zrobię

589
00:44:14,500 --> 00:44:17,320
Na przykład pojadę... oj - pojadę! Pójdę

590
00:44:17,360 --> 00:44:20,560
wezmę piłę spalinową,
drewno porąbię albo potnę.

591
00:44:20,560 --> 00:44:29,280
Potnę, a potem na taczce przywożę...
Taczkę ma tu mój krewny niedaleko...

592
00:44:30,700 --> 00:44:32,760
Załaduję, przytaszczymy i tyle

593
00:44:32,840 --> 00:44:36,240
A to czasami znajomy przyjedzie
samochodem, to na samochód załadujemy

594
00:44:36,280 --> 00:44:38,480
A po przywiezieniu to sobie jeszcze porąbię

595
00:44:38,500 --> 00:44:42,100
Tylko jak ja półgodziny
porąbię to i tak dobrze...

596
00:44:42,140 --> 00:44:45,463
Tak (jest napisane),
że z urną do głosowania

597
00:44:45,488 --> 00:44:48,884
przyjechali do Strefy.
Urna jest przezroczysta

598
00:44:48,980 --> 00:44:53,120
- I jest zdjęcie, jak babuszki wrzucają...
- To u babuszki w domu! Tutaj! Tutaj!

599
00:44:53,240 --> 00:44:57,480
Jak babuszka wrzuca kartę do głosowania.
Do tej urny przezroczystej

600
00:44:58,140 --> 00:45:00,976
No, tylko to jest z 2012 roku.
Wybory były niedawno

601
00:45:01,001 --> 00:45:03,564
(kolejne) i na tych
wyborach nie przyjechali...

602
00:45:03,920 --> 00:45:05,920
- Dzień dobry!

603
00:45:09,320 --> 00:45:11,320
Bardzo się cieszę!

604
00:45:16,660 --> 00:45:19,000
Też mamy dla pana zdjęcie

605
00:45:19,260 --> 00:45:21,720
Byliśmy rok temu w tym samym czasie

606
00:45:22,960 --> 00:45:24,520
- Oj, dziękuję...

607
00:45:24,520 --> 00:45:26,480
- Będzie nas Pan pamiętać
- Tak, tak...

608
00:45:26,520 --> 00:45:29,910
Jak pierwszy raz do Pana przyjechaliśmy,
to jeszcze babuszka żyła...

609
00:45:29,935 --> 00:45:30,964
Tak, była...

610
00:45:30,980 --> 00:45:33,480
Tak, ja pamiętam,
że pan ma bardzo dobry miód

611
00:45:33,480 --> 00:45:36,540
- Sami swoi!
- Haha! Cześć!

612
00:45:37,600 --> 00:45:39,400
- Dzień dobry!

613
00:45:39,420 --> 00:45:43,020
To jest właśnie od tej
dziewczyny, od Magdaleny

614
00:45:44,760 --> 00:45:48,120
I ona... tutaj napisała do pana (list)

615
00:45:49,180 --> 00:45:51,180
- Aaa! To ona!

616
00:45:53,060 --> 00:45:55,060
- Ona już z cztery razy u mnie była!

617
00:45:55,240 --> 00:45:57,740
Co roku pana odwiedzamy w tej samej grupie

618
00:45:58,180 --> 00:46:00,340
- Rok temu. Pamięta Pan?

619
00:46:08,400 --> 00:46:11,620
- Jeszcze troszkę chleba, cerata
- O, dobra taka

620
00:46:11,880 --> 00:46:13,400
- Tania, podejdź!

621
00:46:13,460 --> 00:46:16,260
- Podejdź tu...
- Ręcznik taki ładny... czerwony i ładny

622
00:46:16,260 --> 00:46:18,260
- Trzymaj!
- Oj, dziękuję...

623
00:46:18,340 --> 00:46:20,260
- Oj, dziękuję...

624
00:46:20,300 --> 00:46:23,140
- Zimy nie ma, ale może...
- Dziękuję...

625
00:46:25,460 --> 00:46:28,610
To ma Pan różną chemię,
ściereczki do sprzątania...

626
00:46:28,635 --> 00:46:29,684
Dziękuję...

627
00:46:29,740 --> 00:46:33,050
Bateryjki... Proszę nie zapomnieć
latarki, bardzo się Panu przyda.

628
00:46:33,075 --> 00:46:34,244
Dziękuję...

629
00:46:34,320 --> 00:46:38,360
- U Was kierowca w ogóle nie pije?
- Nie, kierowca nie

630
00:46:38,400 --> 00:46:41,820
- W Warszawie nie piją kierowcy?
- NIe, nie piją (śmiech)

631
00:46:51,760 --> 00:46:53,760
- O, dobrze leży!
- Ciepły jest...

632
00:46:57,040 --> 00:46:59,040
Zamknięte?

633
00:47:03,620 --> 00:47:07,420
Chłopcy z Polski przyjechali.
Trochę pomocy Wam przywieźli

634
00:47:08,320 --> 00:47:11,360
Tu jest przygotowane, zobacz,
na nowy rok (prawosławny)

635
00:47:17,100 --> 00:47:19,100
- Dziękuję...
- Tam pokrywki są...

636
00:47:19,220 --> 00:47:20,880
A tu trochę jedzenia

637
00:47:22,980 --> 00:47:24,980
- Dobry wieczór!
- Dobry wieczór!

638
00:47:25,300 --> 00:47:28,260
No, tutaj dużo jedzenia, kiełbasa...

639
00:47:28,540 --> 00:47:30,580
No to co. Po 100 gram wypijecie?

640
00:47:37,600 --> 00:47:40,920
- Bardzo Panu dziękujemy....
- Dziękuję i Wam, dziękuję

641
00:47:41,580 --> 00:47:44,700
- Będziemy przyjeżdżać
- Przyjeżdżajcie, przyjeżdżajcie...

642
00:47:47,220 --> 00:47:49,220
- Dzień dobry!
- Dzień dobry

643
00:47:49,660 --> 00:47:51,440
Oj, dzieci moje...

644
00:47:54,000 --> 00:47:57,080
Zdjęcie sobie z Panią zrobiliśmy
w zeszłym roku, pamięta Pani?

645
00:47:57,120 --> 00:47:58,940
Obiecaliśmy je przywieźć

646
00:47:58,940 --> 00:47:59,960
- O, tak!

647
00:48:00,380 --> 00:48:04,260
I pani taką nową latarkę przywieźliśmy.
Bardzo dobrą

648
00:48:07,520 --> 00:48:09,520
- Dzień dobry!

649
00:48:09,820 --> 00:48:13,800
Z Polski z do Was przyjechali, pomóc Wam!
Trochę produktów przywieźli

650
00:48:14,180 --> 00:48:17,860
- Może się Pani spodoba...
- Dziękuję, dzieci moje...

651
00:48:18,000 --> 00:48:21,940
- Ooo! To teraz baba będzie spać!

652
00:48:22,640 --> 00:48:25,140
- Będzie cieplej!
- Bedzie cieplutko!

653
00:48:25,380 --> 00:48:29,060
Ja sama! Ja sama...

654
00:48:32,060 --> 00:48:35,180
Proszę zobaczyć, jak na Panią szyty...

655
00:48:39,240 --> 00:48:41,700
- Cieplej będzie, jak dawniej!

656
00:48:41,780 --> 00:48:43,980
Dziękuję Wam... Dziękuję, synek...

657
00:48:44,060 --> 00:48:46,460
Niech Wam Pan Bóg pomaga...

658
00:48:46,560 --> 00:48:49,380
Pokażę, jak tu się zapiąć...

659
00:48:49,920 --> 00:48:52,860
O, tak będzie dobrze... tu są zatrzaski...

660
00:48:52,960 --> 00:48:58,160
O, tak będzie dobrze...
A tu sobie mogę tak ściągnąć...

661
00:48:58,580 --> 00:49:02,400
- Będą pasować?
- Oj, dobre, dobre...

662
00:49:02,800 --> 00:49:06,800
Tu ma pani bardzo ładne zdjęcie z
tego filmu "Babuszki z Czarnobyla"

663
00:49:07,000 --> 00:49:09,080
Piękne zdjęcie Pani...

664
00:49:09,380 --> 00:49:11,900
Jest takie powiedzonko, dzieci...

665
00:49:12,120 --> 00:49:16,840
Bóg miłuje, Bóg z nami

666
00:49:17,940 --> 00:49:21,780
I żebyście dożyli tyle, ile baba!

667
00:49:23,140 --> 00:49:27,700
I żebyście na pogrzeb baby przyjechali...

668
00:49:27,840 --> 00:49:29,989
Pani widzi tylko jednym
okiem, faktycznie,

669
00:49:30,014 --> 00:49:32,304
zwróciliśmy uwagę,
że pani się pogorszył wzrok

670
00:49:32,400 --> 00:49:36,260
A to, dzieci, baba sama narąbała...

671
00:49:36,280 --> 00:49:38,480
Sama narąbała i poprzynosiła...

672
00:49:38,520 --> 00:49:40,900
- Życzymy szczęścia!
- Z Bogiem!

673
00:49:41,120 --> 00:49:45,020
Żebyście za rok też przyjechali do baby!

674
00:49:45,040 --> 00:49:48,940
- Żeby baba żyła i mogła Was przyjąć!
- Będziemy do pani przyjeżdżać, co roku!

675
00:49:49,000 --> 00:49:53,680
Usłyszę jadący samochód,
to będę wiedzieć, że to moi chłopcy...

676
00:49:53,760 --> 00:49:59,060
Niech Wam Pan Bóg pomaga!
I waszym dzieciom i rodzinom!

677
00:50:17,500 --> 00:50:20,160
Pożary tu były straszne

678
00:50:20,300 --> 00:50:24,480
Do nas ogień nie doszedł,
ale wiosną się paliło

679
00:50:24,760 --> 00:50:27,140
Widzicie jaka tu susza...

680
00:50:27,240 --> 00:50:31,620
a latem do 40 stopni
było, prawie jak Australia

681
00:50:32,180 --> 00:50:36,240
Latały samoloty...
nie samoloty tylko helikoptery...

682
00:50:36,660 --> 00:50:38,680
Paliło się Poliske

683
00:50:38,920 --> 00:50:41,360
No tutaj lasy są wokół

684
00:50:41,600 --> 00:50:46,340
Z powietrza próbowali
gasić, strażacy pracowali.

685
00:50:46,440 --> 00:50:49,660
Do nas nie doszła linia ognia

686
00:50:50,280 --> 00:50:53,240
- Pan się też zajmuje tu
pracami przeciwpożarowymi?

687
00:50:53,240 --> 00:50:54,840
- Tak, tak, tak

688
00:50:55,720 --> 00:51:01,160
Oj... latem się paliło… Sokoły,
Byczki [wioski]... Tam gdzie monastyr

689
00:51:01,280 --> 00:51:04,340
Sokoły, Byczki...
Tam, jak się jedzie na Rosochę

690
00:51:04,700 --> 00:51:09,800
A było było. Latem tam faktycznie płonęło
i były obawy, że do Rosochy dojdzie

691
00:51:10,160 --> 00:51:12,020
No, ale pogasiliśmy

692
00:51:12,080 --> 00:51:16,180
- W sierpniu to chyba było?
- Tak, chyba w sierpniu

693
00:51:16,380 --> 00:51:19,400
Z opadłych drzew czyścimy...
Żeby przejazd był

694
00:51:19,480 --> 00:51:21,460
- Czyli sanitarne sprzątanie lasu
- Tak

695
00:51:21,480 --> 00:51:23,340
- A od dawna Pan tu pracuje?

696
00:51:23,340 --> 00:51:27,640
No.... ja pracuję tu już 19 lat...

697
00:51:27,720 --> 00:51:31,740
Zacząłem, jak jeszcze tworzona była
organizacja "Czarnobylska Puszcza",

698
00:51:31,740 --> 00:51:34,200
wtedy nazywała się "Czarnobyl-Las"

699
00:51:34,260 --> 00:51:36,820
Tak... i zaczęła działać w 1992 roku

700
00:51:36,900 --> 00:51:41,620
W 1992 firma była stworzona, a w 1993
roku przyjechałem już tu do pracy.

701
00:51:41,620 --> 00:51:45,623
19 lat tu przepracowałem,
a potem wyjechałem i

702
00:51:45,648 --> 00:51:49,564
pracowałem w miejscu
zamieszkania, w zakładzie

703
00:51:49,620 --> 00:51:51,940
A 2 lata temu wróciłem tutaj

704
00:51:52,540 --> 00:51:54,780
- A ilu strażaków jest
tu u Was mniej więcej?

705
00:51:54,840 --> 00:52:01,780
- Trzech kierowców, parę innych osób...

706
00:52:04,060 --> 00:52:05,360
Ludzi brakuje

707
00:52:05,460 --> 00:52:07,820
Ekipa niekompletna
- Rozumiem...

708
00:52:07,960 --> 00:52:10,240
- Czyli 3 samochody są, tak?

709
00:52:10,240 --> 00:52:12,702
A czy możemy tu po obiekcie
sobie pochodzić? Nigdy

710
00:52:12,727 --> 00:52:15,204
tu nie byliśmy (podczas
pomocy), tak po prostu...

711
00:52:15,240 --> 00:52:18,460
Zawsze tylko przejeżdżaliśmy obok...

712
00:52:23,060 --> 00:52:27,300
Mój ulubiony serial z dzieciństwa:
"Czterej pancerni i pies"

713
00:52:27,380 --> 00:52:31,080
- Tak! 4 czołgistów i pies! Stary serial
- Tak, tak

714
00:52:31,180 --> 00:52:35,640
Był Janek...
zaraz sobie przypomnę... Gustlik

715
00:52:37,060 --> 00:52:39,220
- A pies. Jak się nazywał?

716
00:52:39,800 --> 00:52:42,200
- I Szarik, pies
- Szarik, tak, tak

717
00:52:42,600 --> 00:52:46,100
Oj, się w dzieciństwie oglądało serialek...

718
00:53:03,160 --> 00:53:04,640
Pan to samo remontował, tak?

719
00:53:04,660 --> 00:53:11,460
Nie... no część sam.
Okna sam zwoziłem i robiłem

720
00:53:12,740 --> 00:53:14,340
- I podłogi trochę?

721
00:53:14,440 --> 00:53:18,960
No... podłogi... Tutaj to była taka dziura

722
00:53:19,120 --> 00:53:25,700
No trochę pracy tu było. Trzeba było
to zrobić, nie było co się załamywać

723
00:53:26,200 --> 00:53:32,760
Tu kiedyś była taka znamienita cerkiew...
Gdy było lotnisko...

724
00:53:32,880 --> 00:53:36,600
Nawet latarnia (sygnalizacyjna)

725
00:53:36,700 --> 00:53:41,440
Noo... podmalować trzeba tam i tu...

726
00:53:41,660 --> 00:53:45,000
Staramy się jakoś podtrzymywać tu wszystko

727
00:53:48,160 --> 00:53:53,700
- Jaką rolę w Pana życiu odegrała religia?
Co ona dla Pana znaczy?

728
00:53:54,000 --> 00:53:55,780
Wiecie,  co ona dla mnie znaczy...

729
00:53:55,800 --> 00:53:59,460
Matka była wierząca,
ojciec był wierzący i ja jestem wierzący

730
00:54:01,020 --> 00:54:02,440
I opowiem Wam coś...

731
00:54:02,480 --> 00:54:05,994
Jak już służyłem (w
wojsku) i przyjechali (do

732
00:54:06,019 --> 00:54:09,684
nas) z Obwodu Rówieńskiego.
To zachodnia Ukraina

733
00:54:09,840 --> 00:54:13,520
Tam jeszcze obwód
Iwano-frankowski, Lwowski...

734
00:54:15,540 --> 00:54:17,340
Ludzi rozrywali (mordowali)...

735
00:54:18,600 --> 00:54:24,640
I tam było dwóch komendantów - operatorów
karabinów maszynowych... Siemiaczuk i no...

736
00:54:24,880 --> 00:54:26,420
i Pierelczuk

737
00:54:26,960 --> 00:54:31,880
I pytają mnie: "Starszyna!
A Ty jesteś wierzący?"

738
00:54:31,980 --> 00:54:35,400
I pytam: "a jaki Wam dowód na to pokazać?"

739
00:54:35,480 --> 00:54:38,460
Oni pokazują: "My wierzący,
mamy ikonki" (obrazki)

740
00:54:38,520 --> 00:54:42,200
A ja z kieszonki wyciągam
i pokazuję krzyżyk

741
00:54:42,340 --> 00:54:46,360
I oni "Aaa... To ty nasz!", a ja "Aaaa...
no ja Wasz! A Wy nasi?"

742
00:54:46,760 --> 00:54:52,072
Mówię... jaka to różnica czy wierzysz.
Nie wierzysz - no Twoja

743
00:54:52,097 --> 00:54:57,300
sprawa, nic mi do tego, ale jak
wierzysz, to masz taką siłę...

744
00:54:57,340 --> 00:55:01,840
Ja cały czas wierzę i mi ta wiara pomaga.

745
00:55:01,960 --> 00:55:09,920
Mówię, wybaczcie, pomodlę się do Boga...
a Wy róbcie co chcecie.

746
00:55:10,200 --> 00:55:12,120
- Dziękujemy Panu!
- I ja dziękuję Wam!

747
00:55:12,120 --> 00:55:13,480
- I zdrowia Panu
- Dziękuję

748
00:55:13,540 --> 00:55:15,500
- Ważne, żebyście to Wy byli zdrowi!

749
00:55:15,580 --> 00:55:19,540
Wybaczcie mi nieskromność,
ale ja już swoje 90 lat przeżyłem...

750
00:55:19,600 --> 00:55:21,280
A Wy musicie jeszcze żyć...

751
00:55:21,360 --> 00:55:24,460
I ja też niczego na
tamten świat nie zabiorę

752
00:55:24,560 --> 00:55:27,040
Jest taka pieśń ukraińska...
Zapomniałem tytuł...

753
00:55:27,180 --> 00:55:31,600
No, że ludzie umierają,
ale do trumny nikt nic nie zabiera

754
00:55:31,620 --> 00:55:34,560
I ja też niczego nie zabiorę...

755
00:58:45,920 --> 00:58:47,820
- Witajcie!
- Dzień dobry!

756
00:58:47,980 --> 00:58:49,560
- Jaka niespodzianka!
- To my!

757
00:58:49,900 --> 00:58:52,480
- Można?
- Pani Haniu! Ma Pani gości!

758
00:58:52,840 --> 00:58:55,220
- Chłopaki z Polski przyjechały!

759
00:58:55,220 --> 00:58:56,900
- Goście do Ciebie idą...

760
00:58:57,160 --> 00:58:59,160
...baba sobie tu śpiewa...

761
00:58:59,680 --> 00:59:02,960
- Dzień dobry! To my!

762
00:59:03,480 --> 00:59:05,120
- Wchodźcie! (śmiech)

763
00:59:05,220 --> 00:59:08,160
- Dzień dobry... niech Pani siedzi!

764
00:59:08,340 --> 00:59:10,840
- Dzień dobry!
- Dzień dobry!

765
00:59:10,840 --> 00:59:13,600
Mówiłem Pani, że przyjadę...

766
00:59:14,180 --> 00:59:16,525
A tak się zastanawialiśmy,
gdzie Pani jest...

767
00:59:16,550 --> 00:59:18,844
Nie wiedzieliście,
gdzie teraz jestem...

768
00:59:19,200 --> 00:59:23,800
Dziękuję Wam, że do mnie dojechaliście...
Bardzo Wam dziękuję...

769
00:59:24,400 --> 00:59:29,280
Nie wiem czy wrócę do
domu, czy nie wrócę...

770
00:59:29,520 --> 00:59:32,900
Chodzić nie mogę, nogi mnie bolą...

771
00:59:34,960 --> 00:59:39,040
A tam w domu to trzeba wodę nosić...
I drewno nosić...

772
00:59:39,620 --> 00:59:43,200
A jak śniegu napada, to co ja zrobię?

773
00:59:43,400 --> 00:59:44,670
No tak....

774
00:59:44,695 --> 00:59:48,504
Latem to jeszcze...
Ale zimą, co ja sama pocznę?

775
00:59:48,880 --> 00:59:54,320
- A kiedy Wy do domu jedziecie?

776
00:59:54,500 --> 00:59:56,500
- Jutro do domu... do Polski

777
00:59:57,000 --> 00:59:58,760
- Bardzo Wam, dzieci, dziękuję...

778
00:59:58,820 --> 01:00:02,200
...że przyjechaliście,
odwiedziliście babę...

779
01:00:02,520 --> 01:00:07,020
- Dziękuję Wam...
- Dziękuję, że Pani mnie pamięta mnie...

780
01:00:07,280 --> 01:00:12,620
Byliśmy u Pani rok temu i
zrobiliśmy Pani zdjęcie...

781
01:00:17,660 --> 01:00:20,580
- (śmiech) dziękuję Wam...
- Na pamiątkę! - Dziękuję

782
01:00:23,720 --> 01:00:27,520
- Dziękuję... Będę o Was pamiętać...

783
01:00:27,700 --> 01:00:31,960
- To jest on...?
- Nie, to jest on!

784
01:00:32,180 --> 01:00:36,840
- O, to on... A to ja.
- To Ty...

785
01:00:37,140 --> 01:00:38,850
A to ja - baba! A ten?

786
01:00:38,875 --> 01:00:42,604
To był nasz przewodnik,
pracuje w COTIZ-ie

787
01:00:43,320 --> 01:00:46,580
- A ma Pani telefon?
- Telefon? Tak.

788
01:00:46,980 --> 01:00:48,340
Dzwoniliśmy do Pani

789
01:00:48,440 --> 01:00:49,840
Dzwoniliście? A kiedy?

790
01:00:50,080 --> 01:00:52,080
- Tydzień temu... jakoś tak

791
01:00:52,640 --> 01:00:56,120
- Może dzwoniliście, jak ja gdzieś
chodziłam, telefon zostawiłam...

792
01:00:56,140 --> 01:00:58,140
- Może Pani nie słyszała...

793
01:00:58,380 --> 01:01:03,400
- Może nie słyszałam, bo go nie biorę...
Wychodzę, a on tu zostaje...

794
01:01:03,520 --> 01:01:07,480
- Dzwoniliśmy, bo chcieliśmy
zapytać, gdzie Pani jest

795
01:01:12,860 --> 01:01:14,380
Działa!

796
01:01:14,440 --> 01:01:17,060
- To Twój (numer)?
- Tak

797
01:01:18,440 --> 01:01:21,720
Jak to się stało,
że trafiła Pani do szpitala?

798
01:01:23,160 --> 01:01:27,060
Do szpitala? Jak się obudziłam,
to nie mogłam na nogi stanąć

799
01:01:27,200 --> 01:01:31,260
Daczniki z Kijowa zadzwonili po karetkę

800
01:01:31,320 --> 01:01:33,580
Przyjechała karetka i
zabrali mnie do szpitala

801
01:01:33,780 --> 01:01:39,800
15 dni tam leżałam... chciałam do
domu, a oni mnie tu przywieźli...

802
01:01:39,900 --> 01:01:43,100
Bo do domu... Kto tam mi pomoże?

803
01:01:43,200 --> 01:01:44,900
Nikt nie przyjdzie...

804
01:01:44,980 --> 01:01:47,200
Zatem tutaj mnie przywieźli...

805
01:01:48,180 --> 01:01:50,780
- A kto w Teremci (jej
wioska) zadzwonił po karetkę?

806
01:01:50,800 --> 01:01:53,942
Z Kijowa, co byli... Zadzwonili.
Dacznik tam był i zadzwonił.

807
01:01:53,967 --> 01:01:56,804
(Dacznik - samosioł wyjeżdżający
na zimę poza Strefę)

808
01:01:56,840 --> 01:01:59,180
Przyjechała karetka i mnie zabrała.

809
01:01:59,400 --> 01:02:03,820
- A Pani była w szpitalu w Iwankowie?
- Tak, w Iwankowie...

810
01:02:04,280 --> 01:02:08,960
Ja dwa razy upadałam...
Upadłam i leżałam...

811
01:02:09,240 --> 01:02:12,860
Nie miał kto mnie podnieść...
A sama nie dawałam rady

812
01:02:12,920 --> 01:02:18,140
Kiedyś taki Wasyl do mnie przychodził ...
A teraz go nie ma. Już nie przychodzi...

813
01:02:18,320 --> 01:02:23,160
Nogi mi odmówiły posłuszeństwa.
Wszystko mi poszło na nogi...

814
01:02:24,820 --> 01:02:31,160
Stanąć w ogóle nie mogłam...
15 dni leżałam tam w Iwankowie w szpitalu

815
01:02:31,220 --> 01:02:33,740
A potem przywieźli tu...

816
01:02:34,640 --> 01:02:39,880
A tak to bym może umarła
i by nie było baby...

817
01:02:40,320 --> 01:02:42,020
I byłoby dobrze

818
01:02:42,640 --> 01:02:47,100
- Jak dobrze!?
- A dobrze by było, synek...

819
01:02:47,420 --> 01:02:51,880
- A tak, gdzie Wam lepiej było?
- No... w domu najlepiej... bo to dom.

820
01:02:52,100 --> 01:02:54,240
Bo to dom...

821
01:02:54,660 --> 01:03:00,020
W domu wszystko znajome...
Wszystko Twoje...

822
01:03:00,100 --> 01:03:01,240
A tutaj?

823
01:03:01,320 --> 01:03:05,140
Wszystko cudze... ludzie obcy...
Baba jest sama.

824
01:03:05,400 --> 01:03:09,020
Dziękuję, synek,
że do mnie przyjechaliście...

825
01:03:09,560 --> 01:03:10,660
Ja...

826
01:03:15,860 --> 01:03:17,200
Ja tak...

827
01:03:18,000 --> 01:03:20,980
Ja się tak cieszę,
że mogę Was wszystkich zobaczyć...

828
01:03:21,180 --> 01:03:24,120
Że mnie odwiedzacie...

829
01:03:24,560 --> 01:03:26,800
Wielkie Wam dzięki...

830
01:03:27,200 --> 01:03:32,680
Dziękuję... że mnie odnaleźliście...

831
01:03:33,560 --> 01:03:35,860
Nie wiem, co powiedzieć...

832
01:03:35,920 --> 01:03:37,920
Już mi nic nie trzeba

833
01:03:38,520 --> 01:03:40,600
Już czas, by odejść...

834
01:03:47,920 --> 01:03:50,820
- Niech Pani nie płacze...
Nie trzeba umierać.

835
01:03:53,300 --> 01:03:54,860
- Trzeba żyć!

836
01:03:55,280 --> 01:03:57,040
Nie...

837
01:03:57,880 --> 01:04:00,820
Wystarczy już...

838
01:04:09,320 --> 01:04:12,440
Ostatni ludzie Czarnobyla 3

839
01:04:17,440 --> 01:04:19,440
Produkcja: XBestCinema

840
01:04:20,700 --> 01:04:23,900
Organizacja akcji pomocowej:
Krystian Machnik, Napromieniowani.pl

841
01:04:24,100 --> 01:04:26,100
Reżyseria/zdjęcia: Amadeusz Kocan

842
01:04:27,900 --> 01:04:29,720
Muzyka: Alan Bucki

843
01:04:31,160 --> 01:04:32,860
Narrator: Tomasz Knapik

844
01:04:34,520 --> 01:04:36,520
Udźwiękowienie: Amadeusz Kocan

845
01:04:37,920 --> 01:04:39,760
Efekty komputerowe: Amadeusz Kocan

846
01:04:41,200 --> 01:04:43,380
Dodatkowe efekty
komputerowe: Robert Sawicki

847
01:04:45,240 --> 01:04:47,240
Montaż/koloryzacja: Amadeusz Kocan

848
01:04:48,560 --> 01:04:50,560
Producent/teksty/dron: Krystian Machnik

849
01:04:52,000 --> 01:04:53,740
Grafika: Kinga Klakla

850
01:04:55,280 --> 01:04:57,280
Fotorelacja: Maciej Bogaczyk

851
01:04:58,520 --> 01:05:00,100
Tłumacz: Marek Baryshevskyi

852
01:05:01,460 --> 01:05:03,460
Realizacja polskiej wersji językowej

853
01:05:05,300 --> 01:05:07,500
Scenariusz: Amadeusz
Kocan, Krystian Machnik

854
01:05:17,480 --> 01:05:25,020
W trakcie produkcji filmu zmarł
dziadek Iwan z wioski Paryszew.

855
01:05:27,640 --> 01:05:34,220
W dniu swoich 85 urodzin.

856
01:05:44,040 --> 01:05:49,560
Iwan Iwanowicz Semeniuk
25.03.1935 - 25.03.2020

857
01:06:05,020 --> 01:06:08,440
Pamięci wszystkich tych,
którzy odeszli w zapomnieniu

858
01:06:08,440 --> 01:06:10,394
Wyprawa pomocowa
została zorganizowana z

859
01:06:10,419 --> 01:06:12,911
dobrowolnych datków i
dzięki wsparciu czytelników

860
01:06:12,936 --> 01:06:17,164
strony Napromieniowani.pl, naszych rodzin,
przyjaciół i współpracowników. Dziękujemy.

